ZAPACH ŚMIERCI
Grafika stworzona przy pomocy narzędzia BING generator obrazów Al.
Każdy, kto choć raz miał okazję poczuć zapach rozkładającego się ciała człowieka, z pewnością zapamięta go do końca życia. Zapachu tego nie da się pomylić z niczym innym. Najczęściej określany jest jako słodki, mdlący i nieprzyjemny. Co ciekawe… Ludzkie zwłoki pachną inaczej niż szczątki innych zwierząt. W trakcie rozkładu ze zwłok wydzielają się związki chemiczne. Wśród nich wymienić można estry (główne składniki tłuszczu zwierzęcego) i to właśnie one nadają ludzkim zwłokom ten charakterystyczny “ZAPACH ŚMIERCI”.
Wyizolowanie, charakterystycznego dla gazów wydobywających się ze zwłok ludzkich, zestawu związków chemicznych dokonała Elien Rosier, będąca absolwentką chemiczki analitycznej Evy Cuypers. Odkrycie to jest bardzo ważne i może być wykorzystywane do lepszego szkolenia psów policyjnych, których zadaniem jest odnajdywanie ciał.
Grafika stworzona przy pomocy narzędzia BING generator obrazów Al.
To nie koniec niespodzianek związanych z zapachem śmierci. Niektóre osoby (szczególnie te, które opiekują się osobami u kresu ich dni), twierdzą, że już pod koniec życia, osoby te zaczynają inaczej pachnieć, co świadczy o nadchodzącej śmierci. Czy rzeczywiście tak jest?
Specyficzne okoliczności mogą powodować powstawanie nieprzyjemnych zapachów i wskazywać, że dana osoba jest bliska śmierci. Najczęściej ma to związek z chorobami. Przykładowo u cukrzyków, którzy mogą zapaść w śpiączkę cukrzycową (która często kończy się zgonem, w przypadku zbyt późnego bądź nieprawidłowego leczenia), może się pojawić słodki, lekko alkoholowy zapach w oddechu. Świadczy to o występujących u nich nieprawidłowościach metabolicznych. Nieprzyjemne zapachy występujące u osób umierających mogą również wiązać się z innymi zjawiskami, które towarzyszą śmierci (bezwiedne wypróżnianie i oddawanie moczu). Zatem można stwierdzić, że zapach występujący u osób będących u kresu życia jest raczej związany z przyczynami śmierci i trudno mówić tutaj o tym, że na jego podstawie jesteśmy w stanie przewidzieć czyjś rychły zgon.
Skoro więc zapach ludzkich zwłok jest indywidualny i tak charakterystyczny to czy jesteśmy go w stanie wyczuć zawsze i wszędzie? Odpowiedź brzmi NIE. Doskonale dowiódł tego w swoim doświadczeniu Bill Bass - antropolog sądowy i założyciel Ośrodka Antropologii Sądowej Uniwersytetu Tennessee, zwanego lepiej jako Trupia Farma. Po jednej ze spraw, w której pełnił rolę eksperta, postanowił sprawdzić z jakiej odległości jesteśmy w stanie poczuć zapach rozkładających się zwłok. W tym celu ukrył on na terenie ośrodka cuchnące i rozdęte od gazów gnilnych zwłoki, które nie zostały przez nikogo odebrane z pracowni lekarza sądowego. Jako króliki doświadczalne w swoim eksperymencie wykorzystał studentów, którym wykładał antropologię. Przygotował on również odpowiednio otoczenie - mianowicie poustawiał znaczniki w 10-metrowych odstępach od ciała. Następnie prowadził swoich studentów, którzy mieli za zadanie dać znać, kiedy coś poczują i oznaczał w jakiej odległości od zwłok to nastąpiło. Okazało się, że pomimo olbrzymiego skupienia studentów i zaczerpywanych przez nich głębokich wdechów, większość z nich odczuwała zapach rozkładającego się ciała dopiero, gdy dzieliła ich od niego odległość 10-20 metrów. Okazuje się więc, że możemy mieć rozkładające się ciało za płotem i nie czuć jego zapachu. Fascynujące, prawda? :)
Źródła:
Bass B., Jefferson J. 2017. Trupia Farma, Znak litera nova, Kraków
https://www.science.org/content/article/researchers-isolate-human-smell-death
https://www.lovetoknow.com/life/grief-loss/can-you-smell-death-before-someone-dies
http://forensicwatch.pl/web/niepowtarzalny-zapach-zwlok-